Na fotografię też ma wpływ moda - wywoływanie zdjęć właśnie wraca do mody. Niektóre rzeczy zaczynają kojarzyć się z przeżytkiem i staroświeckością. Rozwój nowych technologii, nowych mediów spowodował już jakiś czas temu, w kontekście fotografii, skupienie się na archiwizowaniu cyfrowym zdjęć.

Zamiast wywoływania zdjęć zaczęliśmy je mieć w komputerze, wstawiać na profil FB lub Instagram. Takie czasy, zresztą fajne i szczególnie atrakcyjne dla fotografa, bo głównym nośnikiem komunikatów stają się właśnie zdjęcia i filmy. To one przyciągają największą uwagę, to one wypełniają internet. To one są istotne w dokonywaniu zakupów online. Ładne zdjęcie produktu powoduje większe zainteresowanie nim. Dobre foto lepsza sprzedaż.

Oprócz artystycznego waloru, wywoływanie zdjęć ma  również walor praktyczny. Robiąc to nie musisz się obawiać, że archiwum w komputerze zniknie, że skasujesz galerię w telefonie lub wydarzy się coś nieoczekiwanego nawet z dyskiem zewnętrznym. Odbitki masz schowane. Moda modą, technika techniką, ale trzeba przyznać, że nic nie zastąpi zdjęć z wakacji w albumie rodzinnym, dużego portretu ukochanej Babci na ścianie, czy prezentu dla przyszłego Taty w postaci zdjęcia brzuszka z kokardką. To właśnie dlatego wywoływanie zdjęć nigdy nie wyjdzie do końca z mody. Wręcz przeciwnie, obserwuje się powrót do tej tradycyjnej formy oprawy i ekspozycji fotografii.

Z wywołanym zdjęciem jest jak z książką. Ta ostatnia w tradycyjnej formie, nie w formie ebooka, pachnie i ma duszę. Tak też jest z wywołanymi zdjęciami.

zdjęcia na papierze zrób odbitki wywołaj zdjęcia